VI Międzynarodowy Rajd Katyński (26.08.06 - 10.09.06)
TRASA VI-GO MIĘDZYNARODOWEGO MOTOCYKLOWEGO RAJDU KATYŃSKIEGO
26.08 - 10.09.2006r.
VI Międzynarodowy Rajd Katyński (26.08.06 - 10.09.06) składa się z jednej trasy:
Trasa Charków - 16 dni - 5500 km
25 sierpnia(piątek) Stara Iwiczna
Zbieramy się po południu u księdza Andrzeja Kwaśnika, tam rozstawiamy namioty.
O godzinie 18:00 kolacja i odprawa, podział na grupy.
26 sierpień(sobota)
godz.10:00 uroczystość rozpoczęcia VI Rajdu Katyńskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza organizuje Policja.
godz.11:00 start: Warszawa - Sokółka (250km)
Spotkanie z mieszkańcami Ostrowi Mazowieckiej.
Jesteśmy gośćmi miasta Sokółka, uroczyste przywitanie ok. 17:00 na pl. Kościuszki i spotkanie z mieszkańcami.
27 sierpnia(niedziela) Sokółka - Wilno (402km)
Przekroczenie granicy polsko - litewskiej w Ogrodnikach ok. godz. 10:00.
Kopciowo-złożenie wieńca na grobie Emilii Plater
Koniuchy-złożenie wieńca w wymordowanej wiosce
28 sierpnia(poniedziałek) Wilno (150km)
Rossa-złożenie wieńca na Grobie Matki i Serca Syna.
Ostra Brama - Msza Św.
Ponary - złożenie wieńca w miejscu zbrodni niemieckiej i ochotników litewskich
29 sierpień(wtorek) Dyneburg (224km)
Zułów - Powiewiórki - złożenie wieńca pod dębem, w miejscu urodzenia Józefa Piłsudskiego.
Przekroczenie granicy litewsko-łotewskiej ok. godz. 16:00
Złożenie wieńca na cmentarzu żołnierzy z 1920 roku, którzy pod komendą Marszałka Rydza Śmigłego odbili Dyneburg bolszewikom i przekazali Łotyszom
Spotkania z Polakami i młodzieżą polską.
30 sierpień(środa) Dyneburg - Katyń (530km)
Przekroczenie granicy łotewsko-rosyjskiej ok. godz. 10:00
Nocna wizyta na Cmentarzu Wojennym - zapalenie zniczy.
31 sierpień(czwartek) Katyń (150km)
Wizyta w sierocińcu rosyjskim, spotkanie z Polakami i polskimi dziećmi, Msza Św., złożenie wieńców na Cmentarzu Wojennym i Prawosławnym. Ognisko z bikerami smoleńskimi.
1 wrzesień(piątek) Katyń - Ostaszków (466km)
Zwiedzanie Monastyru - miejsca uwięzienia polskich policjantów.
2 wrzesień(sobota) Osztaszków - Miednoje (166km)
10:00 uroczystość na Cmentarzu - organizuje Policja.
Złożenie wieńców.
Wieczorne ognisko.
3 wrzesień(niedziela) Miednoje - Moskwa (200km)
4 wrzesień(poniedziałek) Moskwa -Kursk (528km)
Zwiedzanie muzeum bitwy pancernej.
5 wrzesień(wtorek) Kursk - Charków (250km)
Przekroczenie granicy rosyjsko-ukraińskiej na drodze E105, ok. godz. 12:00.
Złożenie wieńców na Cmentarzu Wojennym i Cmentarzu Prawosławnym
6 wrzesień(środa) Charków - Kijów (484km)
Złożenie wieńców w miejscu zbrodni komunistycznych w Bykowni.
7 wrzesień(czwartek) Kijów - Kamieniec Podolski (431km)
Berdyczów, Bar - złożenie wieńca na cmentarzu żołnierzy z 1920 roku, wizyta w Domu Polskim.
Ognisko na wzgórzu zamkowym w Kamieńcu Podolskim.
8 wrzesień(piątek) Kamieniec Podolski - Okopy św. Trójcy (125km)
Chocim, ognisko nad Dniestrem.
9 wrzesień(sobota) Okopy św. Trójcy - Lwów (366km)
Buczacz, Jazłowiec, Cmentarz Orląt, złożenie wieńca na Wzgórzach Wuleckich, w miejscu zamordowania profesorów lwowskich przez Niemców.
10 wrzesień(niedziela) Lwów - Żółkiew - Tarnogród -Warszawa (450 km).
Złożenie wieńca na grobie Hetmana Wielkiego Koronnego Stanisława Żółkiewskiego
W Tarnogrodzie składamy wieniec w miejscu rozbrojenia oddziału Wojska Polskiego przez Armię Czerwoną. Około 40 oficerów zamordowanych później w Katyniu wydali miejscowi Żydzi
10 września - koniec Rajdu
uczestnicy rozjeżdżają się do domów
- wracają 9 października (sobota) o godz. 12:00 do Parafii w Starej Iwicznej na Nabożeństwo za zmarłych motocyklistów a następnie w zwartym szyku wjeżdżamy na Pl. Marszałka Piłsudskiego, przed Grób Nieznanego Żołnierza gdzie o godz. 15:00 nastąpi uroczyste zakończenie Rajdu i rozdanie nagród.
OPINIE
"Drogi Wiktorze,
minął już tydzień od naszego powrotu do domów, a ja nie przestaję być ciągle na rajdzie. Zamykam oczy próbując zasnąć i widzę obrazy, które były treścią mego życia przez te minione dwa tygodnie. Cóż było takiego w tej wyprawie, że nie mogę przestać o niej myśleć? Moje życie to ciągła podróż. Nowe miejsca, nowi ludzie….
Byłem już prawie wszędzie. Sudańska pustynia, czy północna Kanada, gujańska dżungla, czy japońskie wyspy. A może Kuba, albo Curacao? Gdzie jest piękniej? Do tej pory nie wiedziałem. Nie trzeba było tak daleko szukać. Zrozumiałem, że miejsca, to ludzie. Polacy z kresów II Rzeczpospolitej, których dane mi było spotkać, te przyczółki polskości w maleńkich wioskach Litwy i Ukrainy witające nas chlebem i polską pieśnią.
Żyją innym trybem i mają zapewne inny sposób wartościowania. Pielęgnują to, o czym my już dawno zapomnieliśmy. To dzięki nim możemy teraz odkłamywać historię.
Ciekawość, potem wzruszenie, a na końcu smutek i żal, że Polska o nich zapomniała. Dobrze, że my im tej Polski, którą tak ukochali, przywozimy odrobinę. Nigdy nie czułem się tak potrzebny tylko przez to, że byłem. Nigdy nie czułem się tak podle, uświadamiając sobie jak słabo znam historię. I nie tłumaczy mnie to, że w szkole nie uczyli. To była dopiero lekcja! Lekcja pokory i solidarności, lekcja współczucia i patriotyzmu. Nie oczekiwałem czegoś podobnego, ale nie mogło stać się inaczej, bowiem na wyprawie tej od początku panował klimat zadumy i skupienia. Wzruszone i przejęte twarze młodych uczestników rajdu były świadectwem na to, że duch tej imprezy udziela się nam wszystkim bez względu na wiek i doświadczenie. Byliśmy równi, byliśmy solidarni, byliśmy wyrozumiali dla swoich słabości. Byliśmy jednością. Zasługa to nas wszystkich.
Była też jazda. Jazda w strugach deszczu, czasem w ciemności i znużeniu. Nikt nie powie, że było łatwo. I dobrze. Tak miało być, tym większa satysfakcja. Brzmią mi w uszach słowa młodego księdza, który mówił: „ mogliście jechać na plażę, ale woleliście przyjechać tu i za to wam dziękuję”. Było nas tylko pięćdziesięciu i aż pięćdziesięciu. Niech jadą do Monte Carlo, biedni. Rajd Katyński to męska sprawa. Nikt łatwo nie rezygnuje. A ci, co ucierpieli? No cóż. Jak w księdze Hioba, tylko Bóg wie dlaczego doświadcza cierpieniem wybranych. Oni nie rezygnują podobnie jak biblijny Hiob.
Kończy się powoli sezon motocyklowy. Nastaną wkrótce długie zimowe wieczory. Przy ciepłym ogniu kominka i z lampką koniaku w dłoni wspominać będziemy te wspaniałe, wspólne przeżyte chwile. I pewnie gdzieś tam na kresach będą wspominać polskich motocyklistów, którzy nie pojechali na plażę, ale tam, gdzie pozostała prawdziwa Polska.
Dziękuję Ci Wiktorze z całego serca."
Uczestnik VI Rajdu Katynskiego Sławomir Iwanicki
kapt. PLL LOT, B-767 pilot
Gimnazjum im Konstantego Parczewskiego
w Niemenczynie 19 września 2006 r.
Szanowni Państwo
Jesteśmy szczerze zachwyceni Pańskim czynem. Robicie rzeczywiście dużo, by zachować pamięć o niewinnie pomordowanych ludziach, a tym samym nie dopuścić nowych zbrodni. Dziękujemy serdecznie za ten niezwykle ludzki krok, również za pamięć o nas Polakach, którzy trwamy w swojej Ojczyźnie. Chcielibyśmy przekazać słowa wdzięczności wszystkim tym, którzy przyczynili się, żebyśmy otrzymali takie piękne książki, a które na pewno są bardzo potrzebne na lekcjach języka polskiego. Z całego serca raz jeszcze bardzo gorąco dziękujemy i życzymy udanych rajdów w przyszłości.
Z szacunkiem dyrektor gimnazjum
Tadeusz Grygorowicz
list ze
Szkoły w Koleśnikach, od dyrektor Aleksandry Pansewicz
tekst w oryginale
20 października, 2006 roku
Do Szanownego Pana Wiktora Węgrzyna,
Organizatora VI Międzynarodowego
Motocyklowego Rajdu Katyńskiego
Szanowny Panie Wiktorze
Ogromnie żałujemy, że nie byliśmy obecni w szkole w czasie pobytu uczestników rajdu w Koleśnikach. Po prostu nie byliśmy poinformowani o Państwa przybyciu. Ale było nam niezmiernie miło się dowiedzieć, że nie ominęliście Państwo również Koleśnik. Jesteśmy pełni uznania i szacunku dla tego, co Państwo robicie.
Jednocześnie pragniemy złożyć wyrazy szczerej wdzięczności za dary, które od Państwa otrzymaliśmy. Przydadzą się bardzo zarówno uczniom w nauce, jak też nauczycielom w pracy metodycznej.
Dziękujemy i życzymy owocnej pracy oraz wielu sukcesów.
W imieniu społeczności szkoły
Z wyrazami szacunku
Dyrektor
Aleksandra Pansewicz
list ze
Stowarzyszenia "DOM POLSKI" w Smoleńsku
SPRAWOZDANIE Z VI-GO MIĘDZYNARODOWEGO MOTOCYKLOWEGO RAJDU KATYŃSKIEGO
26.08 - 10.09.2006r.
CEL RAJDU:
Złożenie hołdu Polskiemu Rycerstwu - Oficerom Wojska Polskiego, Policjantom, Żołnierzom KOP-u, Polskiej Inteligencji - pomordowanym przez komunistów i Niemców w Ponarach, Katyniu, Miednoje, Charkowie, w Kijowie-Bykowni i we Lwowie na Wzgórzach Wołeckich.
Złożenie hołdu żołnierzom Wojska Polskiego, poległym w walce „Za Wolność Naszą i Waszą”.
UCZESTNICY:
W Rajdzie uczestniczyło 52 osoby na 45 motocyklach, 3 furgony towarowe oraz jeden samochód osobowy z ekipą telewizyjną współpracującą z TVP Polonia. Uczestnikami byli motocykliści z całej Polski, o bardzo różnych zawodach. Było 3 pilotów LOT-u - kapitanów Boeinga 767, 3 księży katolickich i maszynista PKP, muzyk i architekt, studenci i emeryt. Zwracała uwagę duża grupa rozśpiewanej młodzieży. Najmłodszym motocyklistą był 19 – letni Michał Szeliga, student prawa, najstarszy, emeryt miał 67 lat.
W Rajdzie pojechało też 3 motocyklistów z Chicago i po jedenym z Wiednia i Kopenhagi.
TRASA RAJDU:
16 dniowa (6000 km.) Warszawa – Sokółka – Szczuczyn - Wilno – Dyneburg - Katyń – Ostaszków – Miednoje – Moskwa - Kursk – Charków – Kijów-Bykownia – Berdyczów – Brachiłów - Bar - Kamieniec Podolski – Chocim – Okopy Św. Trójcy - Jazłowiec – Buczacz - Lwów – Żołkiew - Warszawa.
Komandorem trasy był pan Marek Mróz.
ROZPOCZĘCIE RAJDU
Odbyło się w dniu 26.08.2006 r. o godzinie 10:00, na Pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Uroczystość była przygotowana i przeprowadzona przez Komendę Główną Policji i Wojsko Polskie. W uroczystości udział wzięła orkiestra i asysta honorowa Wojska Polskiego oraz chór Ochotniczej Straży Pożarnej „Fajerton” z Dulczy.
W uroczystości uczestniczyli nasi Patroni: Ks. Pralat Zdzisław Peszkowski i Komendant Główny Policji – Pan gen. Marek Bieńkowski, przybyli także zacni goście: Wicemarszalek Sejmu RP - Pani Genowefa Wiśniowska, posłanka RP - Pani Krystyna Skowrońska, Starosta powiatu mieleckiego – Pan Józef Smaczny, Prezes O.S.P. pow mieleckiego – Pan Franciszek Augustyn. Byli przedstawiciele organizacji kombatanckich ze sztandarami. Było 20 pocztów sztandarowych z OSP pow. Mieleckiego
Ksiądz Prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich, pobłogosławił uczestników Rajdu i dokonał honorowego startu.
SZTANDAR
Podczas uroczystości rozpoczęcia VI Rajdu Katyńskiego, Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński otrzymało piękny Sztandar. Dar Ochotniczych Straży Pożarnych powiatu mieleckiego.
Od tej chwili Sztandar Rajdu Katyńskiego był z nami na wszystkich polskich cmentarzach, był nad otwartymi dołami śmierci w Kijowie-Bykowni.
Inspiratorem daru był Pan Zbyszek Pietras – Mielecki Strażak – nasz Przyjaciel.
Dziękujemy Ci Zbyszku z całego serca.
MIEJSCE POSTOJU SOKÓŁKA
Pierwszy etap zakończył się w Sokółce, jeszcze po stronie polskiej. Byliśmy gośćmi miasta. Władze miasta z Panem burmistrzem Stanisławem Kozłowskim i ks. proboszczem Stanisławem Gniedziejko zgotowały motocyklistom wspaniałe przyjęcie. Było spotkanie z mieszkańcami i władzami miasta, na rynku. Było wieczorne ognisko i jeszcze śniadanie i w drogę.
W drodze do Sokółki zatrzymaliśmy się w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie zostaliśmy powitani przez władze miasta i mieszkańców. Wspólnie złożyliśmy wieńce pod pomnikiem Marszałka Piłsudskiego.
Była wojskowa grochówka.
ZŁOŻYLIŚMY WIEŃCE
w miejscach zbrodni komunistycznych, na cmentarzach w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Kijowie – Bykowni. Odprawione zostały Msze Święte za pomordowanych.
Złożyliśmy również wieńce na sąsiednich cmentarzach, gdzie spoczywają obywatele byłego ZSRR – mordowani w równie okrutny sposób.
Złożyliśmy wieniec w Koniuchach, w wymordowanej przez partyzantkę komunistyczną wiosce.
Złożyliśmy wieńce w miejscach zbrodni niemieckich w Wilnie-Ponarach i we Lwowie, na Wzgórzach Wołeckich.
Złożyliśmy wieńce na grobach żołnierzy polskich.
W Kopciowie na grobie Emilii Plater.
W Wilnie na Rossie, na Grobie Matki i Serca Syna.
W Brachiłowie, poległym w ciężkich walkach z bolszewikami pod Meżyrowem 27 kwietnia 1920 roku.
W Barze, poległym w 1920 roku w walce z bolszewikami, którzy w składzie 3 armii gen. Rydza-Śmigłego bili się o wolną Ukrainę, wspólnie z oddziałami atamana Semena Petlury.
We Lwowie, na Cmentarzu Orląt Lwowskich, gdzie najmłodsi żołnierze Rzeczypospolitej w dniach 1 – 22 listopada 1918 roku, walczyli i obronili polski Lwów.
W Żółkwi, na grobie Hetmana Wielkiego Koronnego Stanisława Żółkiewskiego
Złożyliśmy wieńce w Zułowie, w miejscu urodzenia Józefa Piłsudskiego. Na grobie Marii Konopnickiej, pod pomnikiem Adama Mickiewicza we Lwowie.
Odwiedziliśmy polskie twierdze w Chocimiu, Żwańcu, w Okopach Św. Trójcy, Buczaczu, Jazłowcu i Kamieńcu Podolskim.
ZAINTERESOWANIE RAJDEM
Rajd cieszył się dużym zainteresowaniem na całej trasie. Duża grupa motocykli udekorowanych flagami Polski i Litwy, a potem Łotwy, Rosji, Ukrainy, zwracała uwagę i zjednywała sympatię miejscowej ludności. Spotykaliśmy się z serdecznością na każdym kroku. Podczas całego Rajdu nie było ani jednego, wrogiego nam aktu.
SPOTKANIA
Było ich wiele. W Dyneburgu, w Smoleńsku, w Charkowie, w Kijowie, w Brachiłowie, w Barze, i innych miejscach. Spotykaliśmy Polaków na cmentarzach. To były silne przeżycia.
Szczególnie wzruszające były spotkania z dziećmi.
W Smoleńsku i w Miednoje odwiedziliśmy sierocińce dzieci rosyjskich. Dzieci śpiewały i tańczyły, my woziliśmy je motocyklami i obdarowaliśmy zabawkami. Radości było co niemiara. Dyrektor sierocińca w Miednoje prosił: nie omijajcie nas, przyjeżdżajcie za rok, popatrzcie ile radości sprawiliście tym dzieciom. Niezwykle było spotkanie z polskimi dziećmi w Domu Polskim w Smoleńsku.
Zwykle na cmentarzach na Ukrainie witali nas przedstawiciele lokalnych władz.
WŁADZE
Odnotowaliśmy dużą życzliwość władz na całej trasie Rajdu. Na terytorium Rosji i Ukrainy częściowo towarzyszyły nam eskorty policji, ułatwiając i znacznie przyspieszając przejazd.
Przejścia graniczne przekraczaliśmy w miarę sprawnie, poza kolejnością. Wyjątek stanowi granica z Rosją. W tym roku na granicy łotewsko-rosyjskiej stalismy 7 godzin w deszczu. Podobnie było w latach ubiegłych. Rekord zostal ustanowiony podczas II Rajdu, na granicy białorusko-rosyjskiej, kiedy stalismy 11 godzin.
MEDIA
W tym roku po raz pierwszy uzyskaliśmy patronat medialny TV Polskiej. W przeszłości zwracaliśmy się do kolejnych prezesów TV, pana Kwiatkowskiego, Pana Dworaka ale bez skutku. Tym razem, po liście do pana Wildsztajna otrzymaliśmy zawiadomienie ze sprawe przekazano do TV Polonia. I cisza, żadnej odpowiedzi. Pan dyrektor Bartkiewicz nie miał w zwyczaju odpowiadac na nasze listy i jest konsekwentny. Jednak wizyta u nowej Pani wicdyrektor TV Polonia, Agnieszki Romaszewskiej odmieniła sytuacje. Patronat stal się faktem. Mamy nadzieje ze prezesów -entuzjastów „rubta co chceta”, zastąpią wreszcie uczciwi Polacy, już na zawsze.
Poza granicami Polski, podobnie jak w latach ubiegłych, obserwowaliśmy duże zainteresowanie mediów. Udzieliliśmy wielu wywiadów dla prasy, radia i TV. Były informacje o Rajdzie w telewizji smoleńskiej a na Ukrainie były informacje niemal codzienne – tak nas informowali napotkani ludzie.
DARY
VI Rajd Katyński poprzedziliśmy zbiórką darów dla Polaków pozostałych na dawnych Kresach Rzeczypospolitej. Były to przede wszystkim książki: dzieła Sienkiewicza, Mickiewicza, Słowackiego, Norwida oraz wiele innych, podręczniki szkolne do nauki j. polskiego i historii a także słodycze, zabawki, koszulki, długopisy itp. Zawieźliśmy 170 par butów.
Proszę pamiętać, że na ziemiach tych przez dziesiątki lat polskość była tępiona, za polskość strzelano, wywożono na Syberię. Pozostały tam zrujnowane cmentarze, pałace również często w ruinie i ciągle jeszcze ludzie - Polacy kochający Polskę. I to dla nich spotkania z rodakami i książka polska są bezcenne. Dlatego najserdeczniej dziękuję darczyńcom, którzy nie pozostali obojętni na nasz apel:
Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie
Wydawnictwu Prószyński i S-ka S.A. z Warszawy
Wydawnictwu Zielona Sowa z Krakowa
Wydawnictwu Greg z Krakowa
Wydawnictwu Barwa i Broń
Urzędowi do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Stowarzyszeniu "Wspólnota Polska"
Zakładom Przemysłu Cukierniczego "Mieszko" S.A.
Firmie HAVO Sp z o.o. z Białegostoku
Firmie LOTOS
Pani Prezes Katarzynie Tomaszewskiej z firmy DAMIS
Panu Leszkowi Popisowi, który ofiarował 170 par butów
Firmie LIDER ARTUR Sp. z o.o.
Panu Jarosławowi Mikosowi
Panu Rafałowi Ciećwierzowi
Panu Marcinowi Rączkiewiczowi
Panu Jaromirowi Łacińskiemu
Panu Andrew Lucek
Panu Marcinowi Kubitowi
Panu Przemysławowi Gągale
Panu Krzysztofowi Muchorowskiemu
Pani Krystynie Krzyszkowiak
Panu Markowi Rząsa
Pani Ani Wieman
Państwu Barbarze i Jackowi Korach z Piastowa
Pani Kai Frelek
i wielu innym dobrym ludziom, którzy przynosili dary bezimiennie.
Następujące osoby bezinteresownie użyczyły nam trzy furgony bagażowe, którymi mogliśmy przewieść dary:
1. Komendant Główny Policji, Pan gen. Marek Bieńkowski.
2. Pan Kazimierz Ducki
3. Pan Marek Mróz
WNIOSKI
VI Rajd Katyński był trudny. 13 dni jechaliśmy w ulewnym deszczu, były burze z piorunami - zimno. Pomimo to, Rajd zakończył się pełnym sukcesem. Osiągnęliśmy wszystkie wyznaczone cele. Nawiązaliśmy wiele nowych przyjaźni. Wszystkie spotkania były wzruszające, a zwłaszcza z Polakami. Były łzy. Zapraszają nas, chcą nas gościć. Odniosłem wrażenie, że jesteśmy im potrzebni, ale Oni nam również ze swoim umiłowaniem Polski.
Motocykliści uczestniczący w VI Rajdzie Katyńskim zachowywali się wzorowo. W ekstremalnie trudnych warunkach wykazali hart ducha najwyższej próby. To dżentelmeni i zapewniam, że nie przyniosą Polsce wstydu. Wokół szlachetnych celów, gromadzą się szlachetni ludzie.
Zamieszczone powyżej informacje o Rajdzie Katyńskim są suche i nie oddają atmosfery tych 2 tygodni, dlatego dołączam do tego sprawozdania kilka wrażeń uczestników.
PODZIĘKOWANIA
W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim naszym Przyjaciołom, których życzliwość złożyła się na sukces VI Rajdu Katyńskiego:
Jego Eminencji Księdzu Prymasowi, za błogosławieństwo, opiekę duchową i za to, że pierwszy nam zaufał.
Księdzu Prałatowi Zdzisławowi Peszkowskiemu - kapelanowi „Rodzin Katyńskich”.
Panu Ryszardowi Kaczorowskiemu - b. Prezydentowi RP.
Panu prof. Januszowi Kurtyce - prezesowi Instytutu Pamięci
Panu Radosławowi Sikorskiemu – ministrowi Obrony Narodowej
Panu gen. Franciszekowi Gągorowi – Szefowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
Panu gen. Janowi Klejszmitowi - Komendantowi Garnizonu Warszawa
Panu gen. Markowi Bieńkowskiemu – Komendantowi Głównemu Policji
Panu gen. Mirosławowi Kuśmierczakowi - Komendantowi Głównemu Straży Granicznej
Panu mł. insp. Jackowi Kędziorze - Komendantowi Stołecznej Policji
Panu kom. Pawłowi Suchankowi
Panu podinsp. Markowi Purzyckiemu
Panu mł. insp. Grzegorzowi Jachowi
Panu mł. insp. Romualdowi Stępniewskiemu
Panu mł. insp. Jankowi Urbańskiemu
Panu Dyrektorowi Krzysztofowi Sikorze
Panu ppłk. Andrzejowi Kreczmanowi
Panu Tomaszowi Lisowi – dyr. Dpt. Konsularnego i Polonii z MSZ
Panu Stanislawowi Cygnarowskiemu - Konsulowi Generalnemu RP w Wilnie
Panu Konsulowi Andrzejowi Zawistowskiemu w Charkowie
Panu Sylwestrowi Szostakowi -Konsulowi Generalnemu RP w Kijowie
Panu naczelnikowi Janowi Krystkowi z Urzędu ds. Kombatantów
Panu prof. Andrzejowi Stelmachowskiemu - prezesowi stow. "Wspólnota Polska"
Panu Hieronimowi Pakulskiemu - prezesowi stow. "Rodzina Policyjna"
Pracownikom „Memoriału” w Katyniu, Miednoje i w Charkowie
Pani Stanisławie Afanasiewej ze Smoleńska
Pani Małgorzacie Miedwiediewej z Baru
Księżom, Zakonnikom i Siostrom Zakonnym z katolickich parafii, których spotkaliśmy na naszej drodze: ks. Andrzejowi Kwaśnikowi ze Starej Iwicznej, legendarnemu ks. Jackowi ze Smoleńska, ks. Jerzemu Zimińskiemu z Charkowa, księdzu Wiesławowi Pęskiemu z Kijowa, Ojcom Paulinom z Kamieńca Podolskiego, Siostrom Niepokalankom z Jazłowca.
Kochanym Polakom, których tak wielu spotkaliśmy na naszej drodze, a którzy okazali nam tak wiele serca.
Telewizji TVP Polonia za patronat medialny.
Szczególne podziękowania pragniemy złożyć na ręce Panów Ambasadorów:
Pana Egidijusa Meilūnasa – Ambasadora Republiki Litewskiej
Pana Albertsa Sarkanisa – Ambasadora Republiki Lotewskiej
Pana Wladimira Grinina – Ambasadora Federacji Rosyjskiej
Pana Olexandra Motsyka – Ambasadora Ukrainy
Za życzliwość, jakiej doświadczyliśmy od władz i zwykłych ludzi na całej trasie Rajdu.
I wielu, bardzo wielu innym – DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA.
NAGRODY
1. Ks. Prymas Józef Glemp, ufundował nagrodę dla ks. Jana Zalewskiego z Danii.
Dla ks. Jana Zalewskiego VI Rajd Katyński był dluższy o ponad 2000 km. Ks. Jan przejechal ponad 8000 km i miał 2 dni deszczowe więcej od nas.
Przez uczestników Ks. Jan został wybrany drugim najmilszym uczestnikiem VI Rajdu Katyńskiego.
2. Nagrodę Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, Ryszarda Kaczorowskiego, otrzymał 22-letni Artur Mróz.
Artur przejechal Rajd już po raz trzeci. Przez dwa lata był najmlodszym uczestnikiem, dzis jest doświadczonym "weteranem", niezwykle uczynnym i koleżeńskim.
3. Ks. Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich, ufundował nagrodę dla Pana Piotra Suszyckiego, za wielką pracę jaką wykonał jeszcze przed Rajdem - połowa darów jakie wieźliśmy na Wschód to jego zasługa, dzieła Sienkiewicza, Mickiewicza, Słowackiego, Norwida i wiele innych książek oraz podręczniki szkolne do nauki języka polskiego i historii.
4. Pan prof. Janusz Kurtyka prezes IPN, ufundowal nagrodę dla Pani Łucji Pietraszun, wybranej przez motocyklistów najmilszą uczestniczką VI Rajdu Katyńskiego. Łucja, obywatelka litewska, Polka z Wileńszczyzny, absolwentka wydz. Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, była naszym przewodnikiem po Wileńszczyznie. Kiedy recytowła "Śmierć Pułkownika"; nad grobem Emilii Plater widzialem u wielu łzy. Wspaniała, rozśpiewana dziewczyna, jej zadaniem był również podział darów dla polskich szkół.
Łucja otrzymala również nagrodę Polskiego Klubu Motocyklowego SOKÓŁ w Chicago, - hełm motocyklowy.
5. Pan Radoslaw Sikorski, minister Obrony Narodowej, ufundował nagrodę dla Pana Marka Mroza. Marek jest rekordzistą, przejechal Rajd Katyński już po raz 5. Świetny kolega, człowiek o wielkim poczuciu humoru, który zawsze potrafi wprowadzić dobry nastrój, tak bardzo potrzebny w trudnych chwilach, których w tym Rajdzie nie brakowało. W tym roku użyczył swój furgon bagażowy dla Rajdu. Dzieki temu mogliśmy zabrać wszystkie ksiązki, którymi tak hojnie obdarzyli nas dobrzy ludzie. W VI Rajdzie Katyńskim Marek był Komandorem Trasy.
6. Pan gen. broni dr Franciszek Gągor, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ufundował nagrodę dla najmłodszego uczestnika VI Rajdu Katyńskiego, 19-to letniego studenta prawa, Pana Michala Szeligi. Michał pojechał w Rajdzie już po raz drugi i zapowiada że za rok, na VII Rajd Katyński zabierze swoich kolegów.
7. Pan gen. Marek Bieńkowski, Komendant Główny Policji ufundował nagrodę dla Pana Jacka Kawczyńskiego z Chicago. Jacek jest jednym z najwierniejszych uczestników Rajdów Katyńskich. Tegoroczny Rajd jest jego czwartym Rajdem. Zwykle, dwa razy w roku (a czasem 3) przylatuje z Chicago aby uczestniczyć w Rajdzie Katyńskim i w wiosennej inauguracji sezonu motocyklowego na Jasnej Górze. Czasem przylatuje na rajd "Ojców Naszych Starym Szlakiem".
8. Pan gen. Miroslaw Kuśmierczak, Komendant Główny Straży Granicznej, ufundował nagrodę dla Pana Marka Nowaka. Marek Nowak to drugi obok Piotra Suszyckiego motocyklista zbierający dary dla polskich dzieci na Wschodzie. To dzięki niemu zawieźliśmy na Wschód 100 kg słodyczy.
9. Pan Frank Spula, Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Narodowego Polskiego ufundowal nagrodę dla Pana Jurka Lewińskiego, Chorążego Rajdu. Jurek również zbierał dary z dużym powodzeniem.
10. Śpiewanie to Pani Dominika Gałecka. Dominika z gitarą potrafiła zachęcić uczestników do śpiewania i przy ognisku i na cmentarzach. Nagrodę ufundowała Prezeska Związku Polek w Ameryce, Pani Virginia Sikora.
11. Pan prof. Andrzej Stelmachowski, Prezes Stow. Wspólnota Polska, ufundował nagrodą dla Pana Mirosława Wenglorza, za wytrwalość. Pan Mirosław, czlowiek znacznej postury, przejechal na maleńkim, 23 letnim motocyklu Suzuki, o pojemnosci 450 cm. 6 tys. km, w niezwykle ciężkich warunkach. Wyjeżdzał wcześniej i zawsze był na czas, zawsze zdązył.
12. Komandor Rajdu, Wiktor Wegrzyn, ufundowal nagrodę specjalną dla Pani Justyny Suszyckiej. Nagroda dla p. Justyny przyznana jest za życzliwość dla naszego Stowarzyszenia, za pomoc prawną i zaangażowanie. Pani Justyna poświęciła wiele czasu na pomoc przy montażu filmu z V Rajdu oraz przy realizacji materiałów do filmu z VI Rajdu Katyńskiego. Dzięki jej sportowym umiejętnościom jazdy samochodem, nasza ekipa telewizyjna zawsze była wszędzie na czas.
13. Komandor Rajdu, Wiktor Wegrzyn, ufundował nagrodę dla Pani Magdaleny Klesyk, za prace przy naszej stronie www. Madzia już od dwóch lat, bezinteresownie, z potrzeby serca opiekuje się nasza stroną. Dziękujemy Ci Madziu z calego serca.
Pan Hieronim Pakulski prezes Stowarzyszenia "Rodzina Policyjna" przyznal honorowe członkostwo Stowarzyszenia. ks. Markowi Doszko, pilotowi PLL LOT Panu kapitanowi Sławomirowi Iwanickiemu i red. Andrzejowi Mierzwińskiemu .
|
Przyjaciel Rajdu i Opiekun Strony WWW Magdalena i Andrzej Klesyk

|